W wierszach Damiana Treli nie ma przymiotników i kolorów, są rzeczy, twarde i wyraźne, a jednak mówią o miłości oraz pokazują erotykę. "Zrób coś proszę, by mni rozebrać pragnieniem oka, tak po samo dno. Pocałuj mnie w usta - niech noc sama się rozpuści" - pisze w wierszu "Na twoje oczy" autor. A ileż można wyczytać w wierszu "Casablanca": "stoję przed twoim domem z rękami w kieszeniach"? Długo nad nim dumałam, widziałam wyraźnie tego mężczyznę, ale tylko trochę odczuwałam jego problemy. Zakończę cytatem z tego tomiku: "Lekarz mówi, że to przemęczenie, wróżka, że pękła mi dusza".
A jak wy sądzicie?