Newsletter

Wstawaj szkoda DNiA

Tomasz Olbratowski
Niedostepny
26,00 zł
Dostawa do UK zawsze tylko £1.90! (Sprawdź!)

lub
NOWY NIEZAWODNY LEK NA CHANDRĘ. W KSIĘGARNIACH. DOSTĘPNY BEZ RECEPTY!
Uważam, że wyrazy szczególnego szacunku słusznie mi się z mojej strony należą, ze względu na liczne pasmo sukcesów, z których największym jest szacunek, jakim się u siebie cieszę, który to szacunek uzyskałem dzięki estymie, jaką zdobyłem u siebie Felietony Tomasza Olbratowskiego przez jednych nazywane są silnym lekiem psychotropowym, przez innych po prostu antidotum na chorą rzeczywistość. Porusza w nich tematy polityczne, społeczne, obyczajowe i kulturalne, komentuje afery, a wszystko napisane jest w sposób lekki i efektowny.
Jeśli chcesz zaryzykować i nie boisz się zmian w postrzeganiu otaczającego cię świata, jeżeli nie straszny ci wzrost ostrości widzenia, sięgnij po Wstawaj, szkoda DN(i)A.
Uwaga: książka niewskazana dla osób uczulonych na poczucie humoru!

TOMASZ OLBRATOWSKI
Początki kariery: Dziennikarz agencyjny Radia RMF FM. Już wtedy zaznaczyła się jego odpowiedzialność zawodowa. Dopisał kiedyś do informacji o manewrach wojsk niemieckich, polskich, rumuńskich i jakichś tam jeszcze, które odbywały się w dziewięćdziesiątym którymś akapit: ostatnie tego typu manewry pod Berlinem odbyły się wiosną 45-go. Kolega czytający serwis informacyjny to przeczytał na antenie. Do dziś Olbratowski nie rozumie, dlaczego kolega się nie cieszył z tego powodu.
Środki: Przez jakiś czas pracował jako sekretarz redakcji. Mnóstwo spraw było na jego głowie, głównie starał się wyglądać na zajętego. Kiedy przychodził pracownik ze sprawą mówił zajętym głosem: stary, nie teraz, nie teraz, muszę to dokończyć, bo mi szef łeb urwie!. Kiedy potrzebował ruchu brał kartkę i chodził sobie po radiu, gdy ktoś na niego spojrzał przykładał zwiniętą w piąstkę rękę do ust, o tak, i przybierał zamyślony wyraz twarzy wpatrując się w arkusz, kiwał głową i ze zrozumieniem pukał ręką w kartkę.
Boki: Na boku w domu pisze felietony. Podczas pisania używa wszystkich liter alfabetu nie wyłączając literki "rz", która niewiadomo dlaczego go śmieszy. Dzięki pisaniu felietonów i funkcji programu WORD odkrył w 2001, że słowo "rzadki" pisze się we wszystkich kontekstach przez "rz". Do 2001 uwarzał (zachować pisownię!), że "rzadki" w sensie "nie gęsty" pisze się przez "rz", "rzadki" w sensie";nie częsty" pisze się przez "ż". Jest dumny ze swego odkrycia, choć jego poprzednie przekonanie wydaje mu się logiczniejsze.
Osiągnięcia zawodowe: Sformułował pierwsze prawo administracyjne Olbratowskiego: Nie odzywanie się na zebraniu, znacznie skraca czas zebrania. (Gdybyż wszyscy się do niego stosowali!)
Usprawnił funkcjonowanie sekretariatu redakcji zmniejszając znacznie ilość spraw do załatwienia dzięki przesunięciu o pół metra prawą nogą kosza na śmieci pod fax.
Od siedmiu lat wygłasza felietony, a mimo to uniknął rozwiązania stosunku o pracę.
Zainteresowania: Hobby

Książka Wstawaj szkoda DNiA - wysyłka UK tylko £1.90.

Irlandia i inne kraje - sprawdź informacja na stronie "dostawa".

Dane bibliograficzne / Bibliographic info

Rodzaj (nośnik) / Type of product książka / book
Autor / Author Tomasz Olbratowski
Tytuł / Title Wstawaj szkoda DNiA
Język / Language polski
Wydawca / Publisher Zysk i S-ka
Rok wydania / Published in year 2005
Rodzaj oprawy / Binding type Miękka
Wymiary / Size 12.0x19.0
Liczba stron / Number of pages 248
Ciężar / Weight 0,26 kg
   
ISBN 83-7298-797-1 (8372987971)
EAN/UPC 9788372987976
Stan produktu / Condition nowy / new - sprzedajemy wyłącznie nowe nieużywane produkty
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person

Znaczniki produktu

Zapraszamy do zakupu tego produktu!