"Słuchaj, Izraelu" wyrasta z wiary przeżywanej bardzo osobiście. Biblia jest tu stale obecna, podobnie jak rodzina, pamięć o bliskich, choroba, śmierć, poczucie zagubienia i potrzeba odnalezienia sensu. Autorka wraca do prostych zdarzeń, wspomnień, rozmów, modlitw i prób odczytania tego, co wydarza się w życiu. Wiele z tych tekstów ma charakter zapisu duchowego czuwania: ktoś czeka, pyta, szuka odpowiedzi, czasem milknie. Z tego właśnie napięcia między codziennością a wiarą powstaje osobisty ton tej książki.