Są pragnienia, których nie da się zaspokoić.
Utrata pracy staje się punktem zapalnym. W nowej rzeczywistości zostaje jej tylko stara biurowa drukarka, która łaknie tuszu. Pierwsza ofiara jest przypadkowa, kolejne stają się świadomym wyborem.
Zaspokojenie głodu szybko urasta do rangi jedynego celu i nadaje sens istnieniu. Pragnienie jednak nie słabnie. Wręcz przeciwnie, rośnie z każdym kolejnym wkładem, z każdym kolejnym krokiem przekraczającym granice.
W końcu zostaje już tylko konsekwencja i brak zahamowań. Chęć przetrwania ustępuje miejsca pierwotnym żądzom, nad którymi nie sposób zapanować.