Kiedy przed 14 laty czytałem pierwsze wydanie książki Grunberg miałem przed oczami wskrzeszony przez autora krajobraz winiarskiej Zielonej Góry ten czysto materialny, w postaci plantacji i piwnic, jak i metaforyczny, oddający charakter i klimat regionu. I choć lubuskie winogrady już wówczas dynamicznie się odbudowywały, odtworzony przez Fedorowicza świat zdawał się pochodzić z innej czasoprzestrzeni. Dziś, pomiędzy dawnym Loos, a Sabor znów rosną rzędy bohmischera, a ludzie tłoczą z nich zjawiskowe wino. To książka osadzająca współczesne zielonogórskie winiarstwo w historycznym kontekście, a przy okazji doskonały literacki przewodnik.
Tomasz Prange-Barczyński
Redaktor naczelny pisma o winie FERMENT